BP Piastów Jakuszyce - jeden z najbardziej znanych Biegów Górskich w Polsce...

45 lat Biegu Piastów - Stanisław Grabowski

2021-01-08 22:26:00

photo
Pierwszym Piastem w Krakowie był Wiesław Klejszta. Pojechał do Jakuszyc, pobiegł, wrócił, opowiedział I ocenił, że tam trzeba być, ale że nastał mroczny czas stanu wojennego, krakowska ekipa zebrała się na Piasty dopiero w 1985. Ale jak już się zebrała, to tak licznie, że autobus trzeba było wynająć. I autobusem przyjeżdża na Piasty do dziś!

Dla młodszych wyjaśnienie: autostrada A 4, która radykalnie skróciła podróż z Krakowa do Jakuszyc, nie istniała zawsze. Dawniej jeździło się zakorkowaną wąską szosą, wiecznie remontowaną. Podróż spod Wawelu do Jakuszyc zajmowała cały dzień. Wyjazd na Piasty wymagał praktycznie trzech lub czterech dni. Trzeba było mieć naprawdę sporo samozaparcia, by zdecydować się na taki wypad. Czapki z głów!

Staszek Grabowski nie opuścił żadnego wyjazdu. Od 1985 jest zawsze. Dlaczego? Głównie ze względu na Juliana Gozdowskiego. - Najpierw mnie mijał jak wielu innych. Potem zacząłem mu się kłaniać, a on się rewanżował. Później zaczęliśmy rozmawiać. A potem… Jak jest Stanisława, to dzwoni do mnie! Organizator dzwoni do biegacza z okazji imienin! I to sam Julian. Czy może być większy zaszczyt? - pyta Staszek.

Zdarzyło się raz, że wywalczył na Piastach puchar. W 1998, gdy ze śniegiem było krucho, ale że Piasty zjechały, zrobiliśmy sprinty w kategoriach wiekowych na resztkach śniegu na wyżej położonych trasach. Staszek pamięta swój czas: jedna minuta i 49 sekund.

Pamięta też faks, który odebrał kiedyś od nas z informacją, że śniegu nie ma, zawody mogą się nie odbyć, więc jeśli chcecie ryzykować, podejmijcie sami decyzję, czy przyjechać. Faksu ekipie z autobusu nie pokazał, a na miejscu okazało się, że śniegu spadło tyle, że dało się przygotować trasę o długości 20 kilometrów. Warto było jechać!

- Za największy sukces uważam zwycięstwo w 2000 roku mojego syna Mateusza, 14-letniego wówczas, w klasyfikacji oficjalnego skrótu Biegu Piastów – mówi Stanisław. - Kiedyś była taka możliwość, gdy ktoś nie czuł się na siłach biec pełnego dystansu. Ale i tak musiał pokonać dwadzieścia kilka kilometrów.

Ekipa z krakowskiego autobusu trzyma się do dziś. Najwytrwalsi, poza Staszkiem i Wiesławem Klejsztą: Lidka Pączko, Gośka Eliasińska… Staszek wspomina też Adama Gawora, który od dwóch lat biega już na innym świecie. Gdy ktoś ze starszyzny nie czuje się na siłach, by startować, i tak chce jechać, by po prostu być, poczuć atmosferę, zobaczyć Juliana…

KONTAKT

Stowarzyszenie Bieg Piastów ul. Jakuszyce 8

58-580 Szklarska Poręba

Tel.: 75 717 33 38

biuro@bieg-piastow.pl

zawodnicy@bieg-piastow.pl


Polityka prywatności

map
design by : LEMONPIXEL.pl