BP Piastów Jakuszyce - jeden z najbardziej znanych Biegów Górskich w Polsce...

Wspominamy Jana Framińskiego

2020-10-31 16:59:00

photo
W tym roku po długiej chorobie nowotworowej odszedł od nas  Jan Framiński – znakomity trener biegaczy narciarskich, a wcześniej zawodnik. Jedna z postaci najsilniej związanych z Jakuszycami. Długoletni pracownik stowarzyszenia Bieg Piastów. 

Mówi Julian Gozdowski: - To był chłopak z domu dziecka w Karpaczu, podrzucony do niego z papierami przez matkę. Przez całe życie szukał matki, chciał się z nią spotkać i porozmawiać, ale nigdy jej nie odnalazł.

Jak opowiada honorowy prezes Biegu Piastów, Jan Framiński zaczął biegać na nartach w Śnieżce Karpacz, a jego trenerem był Włodzimierz Paszkiewicz. - Potem – już jako ukształtowany zawodnik - trafił do mojej grupy. Był nawet kiedyś w moim domu. Moja żona podała mu herbatę i coś do herbaty. Przez wiele lat wspominał, że ktoś go tak potraktował – wspomina Julian Gozdowski.

Był dobrym zawodnikiem, odnosił sukcesy zwłaszcza w sztafecie, którą tworzyła silna grupa MKS Karkonosze Jelenia Góra.
- Interesowały go tylko biegi narciarskie – wspomina Julian Gozdowski. - Chciał być w nich kimś i z kimś. Był bardzo dobrym trenerem, przede wszystkim warto docenić to, że zachowywał się w sposób niezwykle opiekuńczy wobec swoich zawodników.

Dbał o swoich podopiecznych bardziej, niż o siebie. Ba, o siebie w ogóle nie dbał! Nawet się nie mył (od dziecka). Kiedyś na obozie w Bierutowicach (obecna nazwa: Karpacz Górny), prowadzonym przez trenera Gozdowskiego, koledzy napełnili wannę wodą i wstawili go do niej. Klął na nich, złościł się…

Był z gruntu dobrym człowiekiem. Jego zawodnicy, a nawet ich rodziny, byli mu za to wdzięczni do ostatnich dni. Gdy leżał już ciężko chory w szpitalu w Jeleniej Górze, mógł liczyć na ich zainteresowanie, odwiedziny.

Nie był życiowo zaradny, co wpędzało go w tarapaty. Gdy Julian Gozdowski zobaczył, w jakich warunkach mieszka w Miłkowie, zabrał go do Jakuszyc, przydzielił pokój w nieistniejącym już budynku Stowarzyszenia Bieg Piastów i zatrudnił.

- Nie dbał o ten pokój, co rodziło problemy, ale jako pracownik był niebywale rzetelny – wspomina honorowy komandor Biegu Piastów. - Jeśli chodzi o ośrodek i Bieg Piastów, panował nad wszystkim pod każdym względem: gospodarczym, finansowym i estetycznym. Jak przychodzili zawodnicy, znajdował czas na zajmowanie się nimi. Zapożyczał się, ale nie po to, by wydawać na siebie, tylko na trenujących...

Panie Janku! Jeszcze raz dziękujemy za wszystko! Do zobaczenia po drugiej stronie.

Zawodnicy o Janie Framińskim
Wieloletni działacz, sędzia i przede wszystkim trener. Wychował wielu medalistów mistrzostw Polski w narciarstwie biegowym i na nartorolkach w kategoriach młodzieżowych. Człowiek czynu. Swoje życie poświęcił dla sportu. Od lat związany z klubem MKS KARKONOSZE w Jeleniej Górze, ale pomocy nie odmawiał nikomu. Działał nieco ponad podziałami, kierując się dobrem zawodnika. Jak nikt potrafił zainteresować młodych i zachęcić do treningu, wzbudzając w nich pasję i motywując do ciężkiej, systematycznej pracy. Trening u niego zawsze był na pierwszym miejscu. Uczestnicząc w jego zajęciach czuliśmy się wyjątkowi i docenieni.
Jak ktoś nie miał butów, to zaraz je miał, choćby Pan Janek miał wyłożyć własne pieniądze. I tak ze wszystkim – sprzęt, odżywki, smary. Jak było mało śniegu, to brał łopatę. Jak śniegu nie było, to brał auto i jechaliśmy tam gdzie jest. Jak na zgrupowaniu było słabsze żywienie, On już był w kuchni mówiąc: „Pani kochana, oni dużo trenują i muszą dużo jeść”.
Wzbudzał mieszane uczucia. Niechlujnie ubrany, starszy, jąkający się pan, nie rozstający się z papierosem. Taki był i tak działał – bezkompromisowo.
Pochowany 20.03.2020r. na cmentarzu w Szklarskiej Porębie.
Wojciech Smykowski

Człowiek Jakuszyc. Znał to miejsce jak własną kieszeń i tam czuł się najlepiej. Jako Trener wzorował się na Czechach. Szybkość i dynamika ruchu to był jego priorytet u zawodników. Pasjonat narciarstwa i nartorolek.
Adrian Cheba

Pan Jan był częścią dolnośląskiego biegania na nartach, był częścią Jakuszyc, Sobieszowa itd itp. Zawsze na miejscu i zawsze skłonny do pomocy. Będę pamiętać, szczególnie nasze papieroskowe "chowania".
Kuba Cieślar

Teksty zawodników o Janie Framińskim zaczerpnęliśmy z portalu skipol.pl

KONTAKT

Stowarzyszenie Bieg Piastów ul. Jakuszyce 8

58-580 Szklarska Poręba

Tel.: 75 717 33 38

biuro@bieg-piastow.pl

zawodnicy@bieg-piastow.pl


Polityka prywatności

map
design by : LEMONPIXEL.pl