BP Piastów Jakuszyce - jeden z najbardziej znanych Biegów Górskich w Polsce...

45 lat Biegu Piastów - Józef Pawlikowski

2020-12-28 19:04:00

photo
Startował 32 razy, a pierwszy Bieg Piastów opuścił jako zawodnik tylko dlatego, że mianowano go szefem zabezpieczenia zawodów. Dostał taki rozkaz jako żołnierz Wojsk Ochrony Pogranicza. Jest reprezentantem dwóch bardzo ważnych dla Biegu Piastów grup: wopistów i strażników granicznych oraz mieszkańców Szklarskiej Poręby. Na nartach biegał w Jakuszycach zanim Bieg Piastów się narodził.


- W 1975 roku w Jakuszycach odbyła się ogólnopolska spartakiada Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w biegach narciarskich i strzelaniu. Ta druga konkurencja odbywała się na zaimprowizowanej strzelnicy. Nasza ekipa, do której należałem, zajęła pierwsze miejsce – wspomina. - Przypuszczam, że te zawody miały wpływ na zorganizowanie rok później pierwszego Biegu Piastów. W tych czasach w strefie przygranicznej, w której położone są Jakuszyce, o wszystkim decydował WOP. Tam nie wolno było nawet chodzić, a co dopiero organizować wydarzenia otwarte dla wielu ludzi, i to cywili. Decyzje musiały zapaść na odpowiednio wysokim szczeblu.


Do zabezpieczenia I Biegu Piastów dostał około trzydziestu żołnierzy. Spraw była więc potraktowana przez dowództwo poważnie. Szczegóły działań były omawiane na specjalnych odprawach.


- Niektórzy zawodnicy biegli na starych wiązaniach kandaharach. Trasa wytyczona została w okolicach Jeleniej Łąki i stamtąd w kierunku Orla. Zakładaliśmy tory: jechał skuter, a za nim dwóch żołnierzy wyciskających ślad. Przywieźliśmy ze sobą kuchnie polowe. Na zawodników czekały ciepłe parówki i rosolnik. Teraz parówek już nie ma na Biegu Piastów, ale były podawane biegaczom aż do 1993 – opowiada.

Później nie miał już takich obowiązków, więc mógł startować. Formę zapewniała służba w roli dowódcy plutonu w kompanii górskiej, polegająca w dużej mierze na zajęciach w terenie, w tym na nartach. Na wypadek wojny był szkolony ze swoimi żołnierzami do rozbijania grup dywersyjnych wroga, zrzucanych – jak zakładali stratedzy - z powietrza. Kondycję wopiści wyrabiali podczas marszów ze Szklarskiej Poręby do Jeleniej Góry, by poćwiczyć tam rzucanie granatami.

Ostatni raz startował w Piastach w 2018. Potem – z powodów zdrowotnych – miał przerwę, jednak wraca do formy i w 2021 zamierza wrócić, może na jakiś krótszy dystans. I będzie startować, dopóki sił starczy!

Na zdjęciu Józef Pawlikowski na mecie pięćdziesiątki w 2018. Fot. Jacek Deneka/Ultralovers








 

KONTAKT

Stowarzyszenie Bieg Piastów ul. Jakuszyce 8

58-580 Szklarska Poręba

Tel.: 75 717 33 38

biuro@bieg-piastow.pl

zawodnicy@bieg-piastow.pl


Polityka prywatności

map
design by : LEMONPIXEL.pl