Mój kontakt z „Biegiem Piastów" rozpoczął się bardzo wcześnie. Po raz pierwszy uczestniczyłem w drugiej edycji tej imprezy i kilku kolejnych. Warunki towarzyszące biegom były wówczas wybitnie siermiężne. Szatnie znajdowały się w nieogrzewanych namiotach wojskowych i po zejściu z trasy w spartańskich warunkach przy towarzyszącej im ujemnej temperaturze - zmieniało się przepocone ubrania. Surowe trasy bez jakichkolwiek torów wiodły przez wspaniałe leśne dukty i dróżki wśród starego drzewostanu świerkowego opierającego się jeszcze zgubnym wpływom kwaśnych opadów atmosferycznych. Nie istniały wówczas punkty żywieniowe i ciepły posiłek był serwowany dopiero po zakończeniu biegu. Ale towarzysząca atmosfera od początku była wspaniała i koleżeński nastrój udzielał się wszystkim uczestnikom.
Po tych pionierskich latach ze względu na czasochłonne zaangażowanie zawodowe tylko doraźnie uczestniczyłem w zmaganiach „Biegu Piastów", dostrzegając stopniowo postępujący rozwój inwestycyjny Ośrodka Narciarstwa Biegowego w Jakuszycach. Ponowny powrót do systematycznego udziału w imprezach rekreacyjnych wiązał się z zauważalną stopniową rozbudową otoczenia Polany Jakuszyckiej. Powstał zespół szatni dla zawodników, niezbędne pomieszczenia administracyjne, stałe zaplecze konsumpcyjne w postaci dwóch barów o uporządkowanym i schludnym wystroju wnętrz. Wypożyczalnie sprzętu narciarskiego, a ostatnio kilka stałych punktów sprzedaży wyrobów turystycznych. Na stale rozbudowywanych i atrakcyjnie prowadzonych wśród lasów - nowych trasach biegowych pojawiły się własne ratraki, ciągle dbające o dostępność przygotowanych torów dla uczestników biegów treningowych i oficjalnych zmagań narciarskich. Uruchomiono niezwykle potrzebną dla biegaczy korzystających z bazy noclegowej w Szklarskiej Porębie trasę „Torowisko", którą można wykorzystywać pod względem treningowym i która jest najkrótszym bezpośrednim połączeniem z Polaną Jakuszycką. Dokonujące się na niej zmiany są przyjmowane z zadowoleniem zwłaszcza przez wielokrotnych uczestników, pamiętających pionierskie czasy wielkiego prymitywu.
Wiele ubiegłych sezonów zimowych na Mazowszu było praktycznie pozbawionych pokrywy śnieżnej. Podczas nielicznych dni zimowych z temperaturą ujemną - wstępny przedsezonowy rozruch narciarski przeprowadzaliśmy w gronie zaprzyjaźnionych biegaczy na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, bądź w lasach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Bardziej intensywny kilkudniowy trening odbywał się zwykle w styczniu na perfekcyjnie przygotowanych i konserwowanych trasach biegowych Kubalonki (homologacja FIS) w Wiśle, która posiada dogodne parugodzinne połączenie kolejowe z Warszawą.
Jednak dopiero uczestnictwo w organizowanych (na przełomie stycznia i lutego) od ponad 30 lat przez Oddział PTTK w Suwalkach „Wędrówkach Północy" rozpoczynało kondycyjne przygotowanie do następnych biegowych imprez rekreacyjnych. Ostatnio wybieramy zazwyczaj silnie zaśnieżone i mroźne trasy litewskie prowadzące przez wspaniałe, prawie bezludne puszcze i bory sosnowe korzystając często z licznych zamarzniętych akwenów wodnych pojezierza wileńskiego. Tygodniowy pobyt w takich warunkach korzystnie oddziaływuje na wytrzymałość i odporność organizmu na stopniowo zwiększane obciążenia. Sądzę, że jest to racjonalne rozwiązanie dostosowane do możliwości amatorów w zaawansowanym wieku.
W połowie lutego odbywa się pięciodniowy rajd wrocławskiego Klubu Turystyki Narciarskiej „Psie Pole" zazwyczaj wśród wybranych fragmentów Sudetów zarówno po stronie czeskiej jak i polskiej. Od ponad 10 lat należymy do tego Klubu prowadzonego przez Jurka Zarębskiego wielkiego entuzjastę „Biegu Piastów". Rajd ten ma zupełnie odmienny charakter w stosunku do „Wędrówek Północy". Przede wszystkim odbywa się w zimowych warunkach górskich wymagających od uczestników dobrej kondycji i umiejętności technicznych, głównie ukierunkowanych na opanowanie zjazdów na nartach biegowych często z dosyć stromych zalesionych zboczy z wąskimi szlakami i zazwyczaj z obfita pokrywą śnieżną przemieszaną intensywnymi wiatrami.
No i wreszcie ostatnia faza przygotowań do kolejnego „Biegu Piastów". Zjawiamy się w Szklarskiej Porębie około tygodnia wcześniej przed terminem biegu, aby zapoznać się z przebiegiem aktualnych tras i doszlifować swoją formę. Dzienne treningi osiągają dystanse ok. 20 km, przebyte z przerwami na posiłki i spotkania ze znajomymi entuzjastami biegów pochodzącymi z całej Polski. Pogłębia się więzi towarzyskie i buduje nowe ciekawe kontakty. Stanowi to również bardzo istotne walory imprezy chyba równoważne samemu biegowi.
Bieg jest ukoronowaniem kolejnego sezonu zimowego, który w moim przypadku kończy się łącznym dystansem na ogół przekraczającym 500 km. Jako senior pokonuję trasę 25 km w ciągu 2,5÷3 godzin zależnie od panujących wówczas warunków meteorologicznych. Z dużą satysfakcją poruszam się po torach wspaniale przygotowanych i interesująco wyznaczonych tras wśród zregenerowanego drzewostanu po klęskach ekologicznych, jakie nawiedziły te tereny w ubiegłym okresie. Podobnie jak każdy zawodnik mijający metę odczuwam pełne zadowolenie z faktu sprostania przez mój organizm trudów związanych z pokonaniem wybranej trasy w jeszcze akceptowalnym wiekowo czasie. Po raz 15-ty zamierzam wystartować w jubileuszowym XXX „Biegu Piastów" i sądzę, że również w następnych latach będzie przyciągać mnie urok tej wspaniałej imprezy.
Stefan Januszewski
Instytut Elektrotechniki
Warszawa

SPONSOR GENERALNY I GŁÓWNY

bank polski kghm sponsor

 

 SPONSORZY

enervit brubeck

 SPONSORZY WSPIERAJĄCY

skike norweskadolina

skike holmenkol

 

 

PARTNERZY

umwd projekt ue strazgraniczna strazpozarna lasypanstwowe policja szklarskaporeba jeleniagora  terma julia datasport nordic walking   higeen cube skiteam szkolapng   

 

PATRONAT MEDIALNY

prjedynka  tvppolonia skipolstrimeo strimeo

POLECAMY

 tn biegowki  na biegowkach  druzyna szpiku rolski